28 października 2017

Pięć zdenkowanych bubli !

Cześć !
Dzisiaj przychodzę do Was z pięcioma produktami, które totalnie się u mnie nie sprawdziły.  Zużywanie ich było istną, ciągnącą się masakrą. Zatem, przejdźmy do szczegółów ..
Szampon odbudowujący Yves Rocher 300ml - wzbogacony o olejek jojoba, który posiada właściwości odżywcze. Formuła bez silikonu, testowana pod kontrolą dermatologiczną. Zawiera ponad 95% składników pochodzenia naturalnego. Jego zaletą może być zapach, atrakcyjna cena oraz wydajność. Minusem jest perłowa konsystencja, która mocno obciąża włosy - już po wyschnięciu wyglądały jakby nie były umyte. Jest to pierwszy produkt z tej firmy, który mocno mnie rozczarował.

7 października 2017

Tonik i żel do mycia twarzy Linia TEA TREE | THE BODY SHOP

Cześć :)
Jako, że rok akademicki już się zaczął, i czasu coraz mniej to na szybko chciałabym Wam wspomnieć o dwóch fantastycznych produktach marki The Body Shop, które udało mi się kupić odwiedzając galerę Bałtycką w Gdańsku. 

25 września 2017

Projekt Denko #7

Cześć :)
W ten brzydki, pochmurny dzień zapraszam Was na zdenkowanych :) 
1. Oliwka łagodząca Sensual Joanna - świetnie nawilżała i pielęgnowała skórę po zabiegu depilacji. Zawarty w niej olejek arganowy działał kojąco na powstałe przy zabiegu podrażnienia. Bardzo ją lubię i kupuję regularnie.
2. Peeling roślinny do ciała Yves Rocher - mój wielki ulubieniec wśród peelingów do ciała, zawsze Wam go polecam :)
3. Relaksujące mleczko do ciała Yves Rocher - świetny skład, delikatnie nawilżało - ja jednak szukam lepszego nawilżenia. Mleczko zawierało specyficzny, orientalny zapach, dlatego nie każdemu się spodoba.
4. Krem pod oczy Vianek - bardzo dobry produkt, odsyłam do posta, gdzie dowiecie się o nim więcej.
5. Maseczka do twarzy z glinki DAYTOX - u mnie sprawdziła się rewelacyjnie, pięknie oczyszczała twarz, nie czułam żadnego ściągnięcia. Jedna z lepszych maseczek do twarzy. Niestety dostępna na zagranicznej stronie Douglasa
6. Żółte odżywcze kapsułki witaminowe do twarzy GAL ALLERGAL - kapsułki miały kształt rybki i taki też zapach, który nie przypadł mi do gustu :) Każa z nich zawierała zimnotłoczony olej z wiesiołka o wysokiej zawartości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Ładnie nawilżały i odżywiały skórę twarzy, są polecane dla alergików. 
7. Woda toaletowa SEASIDE Toni Gard - świeży, energetyczny zapach, idealny na ciepłe dni. Ale płacąc 249zł za 75ml oczekiwałabym bardziej trwałego zapachu, ten szybko się ulatniał.
8. Próbki zapachów ELVIE oraz MY LITTLE GARDEN Oriflame - świeże, kwiatowe zapachy, ale nie na tyle ciekawe i długotrwałe, żebym sięgnęła po produkt pełnowymiarowy.   
9. Tusz do rzęs 2000 Calorie Max Factor - uwielbiam go i kupuje regularnie. 
10. Korektor Affinitone Maybelline - uważam, że jest to jeden z lepszych korektorów drogeryjnych, zawsze do niego wracam. 
11. Tusz do rzęs Pump Up Lovely - za tę cenę jest w porządku, jednak szybko wysycha.
12. Kredka do brwi Catrice - miałam ją w odcieniu 020 Date With Ash-ton, była bardzo dobra, nie ścierała się, lubiłam po nią sięgać.
13. Aceton zapachowy Timo - moja druga butelka, ten był o zapachu melona. Świetnie sprawdzał się w usuwaniu lakieru hybrydowego, chociaż nie noszę ich zbyt często.
14. Lakier do paznokci  322 Sweet Cinamon ASTOR - kolor przepiękny, w połączeniu z Seche Vite utrzymywał się na moich paznokciach cały tydzień. Nowa buteleczka jest już w użyciu.  
15. Lakier do paznokci 340 Berries and Cream Rimmel - kolejny, jesienny kolorek. Bardzo lubię lakiery z tej serii, a po ten kolorek na pewno sięgnę ponownie. 
16. Nawilżająca maska do twarzy w płachcie BRTC Make Over Mask Empress - rewelacyjna maska, niesamowicie nawilżająca i relaksująca. Na pewno skuszę się na pozostałe maski z tej serii.
17. Oczyszczająca maska węglowa Bielenda - przeznaczona do cery mieszanej i tłustej, skóra po niej była matowa, świeża i gładka. Używałam jej, gdy moja skóra potrzebowała mocniejszego oczyszczenia. 
18. Maska do twarzy i szyi Perfecta - zawierała olej ze słodkich migdałów i miód manuka, bardzo ładnie nawilżała skórę twarzy i szyi. Stosowałam ją głównie na noc.
19. Peeling gruboziarnisty mineralny Perfecta - zawierał drobinki orzecha, dawał mocne oczyszczenie twarzy, rewelacyjnie pozbywał się martwego naskórka i nadmiaru sebum. 
20. Maseczka kojąco-odżywcza Oceanic - zużyłam tę drugą część, pierwsza jeszcze czeka na swoją kolej. bardzo ładnie odżywiła i nawilżyła twarz, nie mam co do niej żadnych zastrzeżeń.
21. Tonik cytrynowy MIZON - produkt koreański, bogaty w składniki mineralne. Nie zrobił mi krzywdy, ale po tak małej próbce nie umiem stwierdzić, czy kupiłabym pełnowartościowy produkt.

19 września 2017

Nawilżający krem różany do cery wrażliwej | Bielenda

Dzisiejszy post chciałabym poświęcić produktowi firmy Bielenda. Bardzo lubię ich kosmetyki, dlatego często goszczą w mojej toaletce. Tym razem wybrałam krem do twarzy z serii Rose Care. Postawiłam na niego, ponieważ kosmetyki różane świetnie dogadują się z moją skórą.
Krem znajduje się w szklanym słoiczku, o pojemności 50 ml i przepięknej szacie graficznej. Przeznaczony jest do wrażliwej skóry twarzy, nawet skłonnej do nadwrażliwości. Zawiera efektywne w swym działaniu połączenie składników pielęgnujących: szlachetny olejek z dzikiej róży, kwas hialuronowy oraz antyoksydacyjny kompleks witamin C+E.  Składniki te zmiękczają naskórek i chronią go przed utratą wody.
Posiada wyjątkową, lekko żelową formułę, która nawilża i wspomaga odżywienie skóry. Natychmiastowo redukuje uczucie suchości, związanego z tym dyskomfortu. Ja stosuję go zarówno na dzień pod makijaż, ale też na noc. Bardzo szybko się wchłania, dzięki czemu nie mamy uczucia klejenia oraz nieprzyjemnej lepkości. Jego zapach jest cudowny - świeży, różany. Krem kosztuje tylko 16.99 zł.
Co sądzicie o linii Rose Care ?

15 września 2017

Weekend nad morzem | GDAŃSK

Cześć !
Dzisiaj, zapraszam Was do obejrzenia wybranych zdjęć z krótkiego pobytu w Gdańsku.
Moim zdaniem, jest to jedno z piękniejszych miast położonych nad Morzem Bałtyckim. Dlatego, co roku z przyjemnością je odwiedzam, oczywiście poza sezonem - bo takie wyjazdy lubię najbardziej. Cieszę się wtedy spokojem i brakiem tłumu ludzi. Nikt mnie nie pogania i nie zasłania ciekawszych widoków. Jest mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś niechciany wpełznie mi w kadr :) Plusem jest również brak kolejek w miejscach, najbardziej okupowanych przez turystów.