16 sierpnia 2017

Puder pyłkowy The ONE | Oriflame

Od kilku ładnych lat jestem konsultantką Oriflame. Myślę, że doskonale znam oraz mogę wiele powiedzieć na temat oferowanych przez klub produktów. Dlatego postaram się, co jakiś czas pisać o kosmetykach kolorowych, ale też pielęgnacyjnych regularnie zamawianych i chwalonych przez moje klientki. Oczywiście, każdy z nich będzie solidnie przetestowany również przeze mnie :)
Jednym z nich jest puder pyłkowy - znajduje się w przezroczystym, plastikowym pudełeczku z odkręcanym wieczkiem. Mój jest w odcieniu Light, chociaż nie jest do końca taki jasny. Absolutnie odradzam go osobom bladym, sama sięgam po niego w okresie wakacyjnym, gdy skóra jest już lekko muśnięta słońcem.
Produkt ten jest dostępny w 3 wariantach: Light, Medium oraz Translucent - którego jestem również bardzo ciekawa i na pewno kupię przy najbliższej okazji. Został drobno zmielony, przez co świetnie sprawdzi się pod oczy. Zapewnia ładne, matowe wykończenie oraz utrwalenie makijażu. Nie zauważyłam też, żeby zbierał się w liniach mimicznych. Cena regularna to 44,90 zł za pojemność 7g. Oczywiście, bardzo często w katalogu znajduje się on za dużo mniejszą kwotę.

14 sierpnia 2017

Róż Love Hangover | Too Faced

Fanką róży to ja nie jestem i sięgam po nie naprawdę rzadko. Dlatego nie skłamię, jeśli powiem, że w mojej toaletce znajdują się tylko trzy róże. Być może, to się kiedyś zmieni..
Jeden z nich jest od Too Faced, nazywa się Love Hangover - neutralny, różowy kolorek o wykończeniu satynowym. Możecie kupić go na Sephora.pl.
Pierwsze na co zwracamy uwagę, to opakowania tych kosmetyków - są po prostu rewelacyjne. Marka Too Faced nie zawodzi, ich produkty prezentują się baaardzo gustownie. I tak też jest w przypadku róży, zamknięte zostały w uroczych, plastikowych serduszkach. Mamy do wyboru 6 kolorków, o różnych wykończeniach - każdy znajdzie coś dla siebie :)
Róż nie pyli się, w dotyku jest niezwykle "miękki". Intensywność koloru można budować, ale UWAGA - trzeba uważać, ponieważ można przesadzić. Oczywiście, nie zmienia to faktu, że świetnie się z nim pracuje. U mnie nałożony rano, wytrzymuje, aż do wieczornego demakijażu w stanie nienaruszonym. Efekt, który pozostawia na policzkach bardzo mnie zadowala. Producent przypisuje im 16-godzinną trwałość - jestem skłonna mu wierzyć.
Jestem zachwycona tym cudem z kolekcji Love Flush. Jeśli będziecie miały możliwość sięgnięcia po niego, choćby miniaturkę - naprawdę polecam :)

10 sierpnia 2017

Tonik hibiskusowy | SYLVECO

Robiąc zakupy na stronie triny.pl spostrzegłam, że w ich ofercie figuruje hibiskusowy tonik od Sylveco. Długo się nie zastanawiając, gdyż mój ulubiony ogórkowy tonik do twarzy firmy Ziaja sięgnął prawie dna - a nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez tego produktu, to tym bardziej musiałam się w jakiś zaopatrzyć. Dodatkowo wspomnę, że jego cena jest dość atrakcyjna, za 150 ml płacimy 14.90.
Tonik w swoim składzie zaiera m.in.:
⇨ hibiskus - zwany także różą chińską, jest dostatni w związki głównie o charakterze antyoksydantów. Zawiera witaminę C oraz kwasy organiczne, dzięki czemu ochrania przed powstawaniem "pajączków". Również delikatnie złuszcza naskórek.
⇨ aloes zwyczajny - od wielu lat aloes wykorzystywany jest do leczenia ran i przeróżnych chorób skóry. Wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Miejscowo żel aloesowy stosujemy na oparzenia słoneczne, zmiany trądzikowe oraz łuszczycowe. Jego zadaniem jest stymulacja komórek do szybszej regeneracji.
Ja używam go wieczorem, ponieważ ma dość gęstą i lepką konsystencję - mimo to szybko się wchłania i nie zapycha porów. Pozostawia skórę wyraźnie czystą i odświeżoną. Skład okazał się być w porządku. Dla mnie minusem jest jego intensywny, ziołowy zapach, który dość długo pozostaje na twarzy. Zamknięty został w małej, plastikowej buteleczce, która absolutnie przypadła mi do gustu. Jest prosta i klasyczna.
Znacie ten produkt ? Jaki tonik polecacie do skóry mieszanej?

6 sierpnia 2017

Wakacje 2017 | WROCŁAW

Cześć Kochani!
Postanowiłam przygotować dla Was post, dotyczący mojego kilkudniowego wyjazdu do stolicy Dolnego Śląska. Wrocław bardzo często wybierany jest jako miejsce do zwiedzania i na odpoczynek. Chętnie przybywają do niego turyści z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Ukrainy, a także goście z Włoch, USA i Hiszpanii.
Najchętniej odwiedzanymi we Wrocławiu przez polskich i zagranicznych urlopowiczów jest:
Muzeum Narodowe - znajdziemy tam twórczość epoki renesansu i baroku oraz prace polskich i europejskich artystów współczesnych. Do najcenniejszych dzieł w kolekcji Muzeum Narodowego zalicza się m.in. "Portret Chłopca" Jeana Chardina.
Rynek Wrocławski - należy do największych dawnych placów targowych w Polsce, ma niemal 3,8 hektara.
 ⇨ Stary Ratusz - zabytek świeckiej architektury gotyckiej, powstawał około 250 lat, dwukondygnacyjna budowla na planie prostokąta z kwadratową wieżą.
Afrykarium - jedyne na świecie oceanarium poświęcone wyłącznie faunie Afryki, dziennie odwiedzane przez 2,5 tys turystów. Podzielone jest na ekosystemy: Morze Czerwone, plaża nad Morzem Czerwonym, kanał Mozambicki, Wschodnia Afryka, wybrzeże Namibii, dżungla nad rzeką Kongo.
Zoo - żyje tam 14 tys zwierząt, obowiązkowy punkt pobytu we Wrocławiu. Mamy szansę na własne oczy zobaczyć rzadko spotykane zwierzęta ze wszystkich kontynentów.
Most Tumski - popularne miejsce spotkań zakochanych, przy wejściu na most stoją figury św. Jadwigi i Jana Chrzciciela. Tradycją jest wieszanie na nim kłódek, a kluczyki do nich wrzucane są do Odry na znak trwałości uczucia, jakie łączy pary.
Panorama Racławicka - malowidło o długości 114 metrów i wysokości 15 metrów. Przedstawia zwycięską bitwę Polaków nad Rosjanami pod Racławicami w kwietniu 1794 roku.
Punkt widokowy w Sky Tower - na 49 piętro Sky Tower wiezie turystów winda, która tę drogę pokonuje w czasie 1 minuty. W punkcie widokowym pomieści się 50 osób.  

Byliście we Wrocławiu ? A może zamierzacie się tam wybrać? Piszcie, gdzie Wy spędziliście urlop, chyba że wakacyjny wyjazd dopiero przed Wami :)

27 lipca 2017

Projekt Denko #5

1. Woda toaletowa dla niej Women's Collection Delicate Cherry Blossom Oriflame - delikatny, kwiatowy zapach, idealny na ciepłe dni. Jego trwałość nie była zaskakująco dobra, ale do szkoły rewelacyjnie mi służył.
2. Woda toaletowa Fruity Rhythm Adidas - przyjemna, kwiatowo-owocowa kompozycja, świetnie sprawdzi się na co dzień. Nie utrzymuje się długo, kosztuje grosze.
3. Płyn micelarny z olejkiem Garnier - bardzo dobry kosmetyk, nie podrażniał i nie szczypał w oczy. Pozostawiał tłusty film na skórze, ale mi osobiście to nie przeszkadzało, ponieważ stosowałam go jako 1 krok w demakijażu. Na pewno do niego wrócę.
4. Mleczko oczyszczające Nivea - zawiera naturalny olejek migdałowy i hydra IQ, produkt rewelacyjnie radził sobie z makijażem.
5. Pasta do zębów Elmex - jest bardzo delikatna, polecam wszystkim aparatkom i osobom, które posiadają wrażliwe dziąsła. Zawsze z chęcią wracam do past Elmex.
6. Pasta do zębów Sensodyne - tak, jak lubię pasty do zębów Sensodyne, to ta zupełnie się u mnie nie sprawdziła, strasznie podrażniała dziąsła, wręcz piekła. Produkt niewart uwagi.
7. Żel do twarzy i ciała ARTEMIS of Switzerland - do twarzy zupełnie się nie nadawał, przesuszał ją, dlatego zużyłam go do mycia ciała. Produkt bez rewelacji.
8. Mgiełka Jagoda i Orchidea AVON - delikatny, świeży zapach. Mgiełki często występują w moich projektach denko, co oznacza, że bardzo je lubię :)
9. Eyeliner Liquid Precision 2000 Eveline - pryjemny aplikator, którym precyzyjnie można narysować kreskę. Na powiece utrzymywał się cały dzień.
10. Eyeliner Celebrities Eveline - działał tak samo, jak jego poprzednik.
11. Tusz do rzęs Lash Sensational Maybelline - pięknie wydłużał i pogrubiał rzęsy, nie sklejając ich. Miał rewelacyjnie wyprofilowaną szczoteczkę, która docierała nawet do najkrótszych rzęs. Jedna z lepszych mascar.
12. Podkład do twarzy The ONE Oriflame - lekka, jedwabista formuła, zapewnia dobre krycie bez efektu maski. Co jakiś czas do niego wracam.
13. Podkład Giordani Gold Oriflame - jest to mój bestseller wśród podkładów do twarzy, został wzbogacony w SPF 15 i drogocenne minerały wulkaniczne pozyskane z obszaru włoskiego wulkanu Etna. Delikatne krycie, lekkość na twarzy to coś, co bardzo w nim lubię :)   
14. Podkład Colorstay Revlon - zna i używał go pewnie każdy, idealnie spisuję się na większe wyjścia, jest w stanie przetrwać bez poprawek całą noc. Kolor, który wybieram to 150 Buff.