Giorgio Armani Si to odbicie współczesnej kobiety, świadomej siebie oraz czerpiącej radość z najdrobniejszych rzeczy. Twarzą zapachu Si jest australijska aktorka - Cate Blanchett.
Tę cudowną kompozycję otwiera nuta czarnej porzeczki, umiarkowanie słodka, przypominająca porzeczkowy likier, nie pachnie owocowo - zapach bezstronny i przemyślany. Baza perfum oparta jest na wanilii, doprawiona została rozgrzewającymi nutami drzewnymi, które symbolizują charyzmę.
Silna, wyrazista kobieta Si mówi "Tak!" nowym wyzwaniom, marzeniom i spełnia się na każdej możliwej płaszczyźnie. Elegancji dodaje przepiękny, ale minimalistyczny flakon.
Zapach polecałabym dla osób, które cenią sobie w perfumach ich wyrazistość oraz trwałość. Bardzo długo utrzymuje się na skórze, włosach i ubraniach. Używam ich zarówno na co dzień jak i na wieczór.
Moim zdaniem Armani sprostał zadaniu i udowodnił, że perfumy z nutami owoców i kwiatów nie muszą być oklepane, doprowadzające do zawrotów głowy.
Mam do nich ogromną słabość - jestem pewna, że jak tylko sięgną denka, bez zastanowienia zaopatrzę się w kolejną buteleczkę :)
Jakie zapachy są Waszymi ulubionymi?