W końcu i ja postanowiłam coś przetestować, padło na najnowszą paletę cieni The Basic Moment - przeznaczoną na najcenniejsze chwile w życiu :)
Paleta The Basic Moment, jak każda tej firmy ma tekturowe opakowanie zamykane na magnes i zawiera 10 rewelacyjnie napigmentowanych cieni. Ich jedwabista konsystencja niezmiernie ułatwia aplikację, dodatkowo wzbogcone są o witaminę E, która jak wiemy posiada właściwości pielęgnujące. Mamy tu zarówno wykończenie matowe, satynowe jak i metaliczne. Kolorystyka jest neutralna, zahaczając o chłodną.
Trwałość cieni jest bardzo dobra, jednak muszę zaznaczyć, że mało które cienie nie wytrzymują u mnie całego dnia. To nad czym ubolewam, to brak lusterka w środku. Mam nadzieję, że i ono w końcu się pojawi :)
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ją w internecie, wiedziałam, że muszę kupić. Kolory, które wiele osób uważa za "nudne" są najbardziej przydatne w codziennym makijażu. Widząc ją na żywo, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że był to strzał w dziesiątkę :) Zatem jest to paleta, która idealnie sprawdzi się w zwykłych, nieskomplikowanych makijażach. Do kupienia w perfumerii SEPHORA.