12 listopada 2018

Recenzja palety Gingerbread Spice | TOO FACED

Metalowa kasetka o przepięknym pierniczkowym designie musiała być moja. Mocne zamknięcie i idealnie dobrana twardość metalu sprawiają, że paleta rewelacyjnie sprawdzi się w podróży, a znajdujące się wewnątrz cienie po prostu ją przetrwają.
Po otwarciu dostrzegamy standardowe dla palet Too Faced duże lusterko, ale tym razem tematycznie jest ono w pierniczkowej oprawie oraz (co najważniejsze) 18 ślicznych cieni do powiek - 8 matowych i 8 połyskujących. Zamawiając ją na stronie internetowej perfumerii Sephora mocno obawiałam się zapachu, że będą wyczuwalne zimowe aromaty, może jakiś cynamon.. ale gdy już do mnie dotarła i miałam okazję to sprawdzić, zapach okazał się nie być taki straszny, a wręcz przeciwnie! Wpasował się w me gusta! Jest słodki, ale delikatny. Kojarzyć się może z zapachem poprzednich, czekoladowych palet :) 
Jak możecie zauważyć kolorystyka jest jednocześnie odważna i bezpieczna. Zawiera uwielbiane przeze mnie neutralne beże, brązy, ale też nutę szaleństwa jak mega intensywny róż, pomarańcz, czy fiolet. Kolorystyka jest na tyle różnorodna, że można nią stworzyć wiele przepięknych makijaży. 
Cienie mają niesamowicie kremową formułę i bardzo dobrą pigmentację, przez co rewelacyjnie się z nimi pracuje. Jestem pewna, że uprzyjemni mi jeszcze niejeden makijaż :) 
Co sądzicie o najnowszej palecie Too Faced ?

8 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podobają te cienie, zwłaszcza te połyskujące :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale cudowna paletka :D Piękne koloru, podobają mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Palet z Too Faced nie znam, jakoś mnie nie ciekawią ;) Ta ma ładne odcienie, ale nic mnie specjalnie nie zaintrygowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale urocza <3

    Zapraszam na nowy post - w siodle! :-)
    Mój blog-KLIK Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Great post dear ! You have a nice blog.
    I follow you can you follow me ?
    I will be happy.
    www.guzelvekulturlu.com
    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  6. Poprzednie czekoladki too faced kolorystyką nie robiły na mnie wrażenia. Jak dla mnie, ta jest najładniejsza :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę ;)